Test lakierów do paznokci z firmy Wibo:)

21:32:00



Witam w ten jakże piękny dzień ( no oprócz pogody...ale jest ciepło i nie pada więc nie jest źle).
Dzisiaj podwójne święto czyli Dzień Matki i Boże Ciało, tak się akurat zdarzyło. Myślę, że mama jest zadowolona z prezentów a to najważniejsze:) My dalej świętujemy, ale wykorzystuje chwilę czasu żeby dla Was tutaj coś napisać. W tej notce będę miała dla Was test lakierów do paznokci z firmy Wibo, które zakupiłam jeszcze na promocji w Rossmannie. Urzekły mnie bardzo ich kolory i byłam bardzo ciekawa efektu jaki dają.

Od razu mogę powiedzieć , że kolory są piękne, uwielbiam takie z brokatem latem chodź także i przez cały rok. Nawet jak maluje sobie normalnym lakierem to lubię na niego nałożyć brokat, inaczej to wygląda i mi ten efekt bardzo się podoba. Fajne udało mi się także kupić lakiery z firmy Lovely, ale o tym będzie notka w niedalekiej przyszłości:) (kolory także piękne takie już prawdziwie letnie).Wszystkie numery kolorków  będziecie miały na dole.







Tak się prezentują na moich paznokciach (wiem, wiem przechodzą one teraz ciężki okres i nie mogę ich doprowadzić do porządku, więc może jak znacie jakieś sposoby to byłabym wdzięczna:))

 Oceniając lakiery te mają bardzo fajny pędzelek, dla mnie jest akurat takie lubię, czyli nie za duży nie za mały. Fajne mają także krycie ( jedna warstwa by wystarczyła, jednak ja zawsze nakładam dwie wtedy ten efekt jest całkiem super). No wiadomo z utrzymywaniem się ich jest różnie, nie utrzymują się długo i to jest ich minus, ale jak za tę cenę no to i tak dla mnie super.
Ceny wahały się od 8,29 zł do 6,29 zł przed promocją a po promocji to już całkiem około 3-4 zł. Na pewno polecam wypróbować jak też lubicie takie kolory:) Wybierając najlepszy moim zdaniem kolor (ten który mi się najbardziej podoba, choć podobają mi się wszystkie! ) wybrałabym nr 2 ,podoba mi się ta taka butelkowa zieleń.
Nie mam akurat zdjęcia tego, który mi się najbardziej podoba, ale wyżej macie wszystkie więc tam go znajdziecie.

You Might Also Like

0 komentarze

Archiwum bloga