Test szminek z Rimmela!

16:00:00

Witam wszystkich serdecznie!:)



Dawno mnie tutaj nie było, ale to nie ważne. Ważne,że wróciłam i to mam nadzieję na bardzo długo. Chciałabym teraz regularnie się tutaj udzielać i mam nadzieję ,że mi w tym pomożecie. Powracam do Was ,bo mam dużo do nadrobienia ciekawych tematów ,którymi chciałabym się z Wami podzielić i mam nadzieję ,że Was zainteresują. Gdyż jak widzicie po moim Instagramie ( lub jeśli jeszcze nie mieliście okazji go odwiedzić to zapraszam @zyciowyzawrotglowy ) interesuje się wieloma dziedzinami od kosmetyków,po jedzenie zdrowe i niezdrowe a także lub przede wszystkim podróże ( oczywiście jak czas na to pozwala:))
W dzisiejszym poście chciałabym pokazać jaka jest moja kolekcja szminek < nie mam ich wiele >. Pewnie już każda z Was po promocjach w Rossmannie jest "obkupiona", ja trochę też, ale bardziej z innych dziedzin, ale nie szalałam jakoś, bo wolę najpierw coś zużyć, a dopiero kupić nowe. Dzisiaj mam dla Was test szminek z Rimmela (dwie są jeszcze z poprzedniej promocji a dwie z ostatniej, która niedawno się skończyła). Szczerze to nie używam jakoś często szminek więc też nie mam ich dużo w swojej kolekcji, ale ogólnie mocno się nie maluję, dlatego czasem lubię bardziej wyraziste mieć usta:)
1.Szminka Rimmel, Moisture Renew, nr 360 ,pojemność 4 g.

Kolor przepiękny! Uwielbiam takie żywe kolory. Można powiedzieć,że jest to taka soczysta malina wpadająca w czerwień:) Na wyjścia super, ale także i na co dzień a co!:) Jak kto woli:) Zapach super taki delikatny, na pewno nie jakiś chemiczny. Ma ona satynowe wykończenie. Ja wolę bardziej matowe, ale ją akurat lubię za to. Mam tendencję do suchych skórek, więc muszę uważać ze szminkami, ale mogę stwierdzić, że ta szminka fajnie się sprawdza, bo ich nie podkreśla. Utrzymuję się bardzo długo, nawet powiedziałabym, że trzeba ją ścierać jak już nie chcemy jej na ustach...Dla mnie super i cena także tym bardziej na promocji można przetestować, a no i przede wszystkie opakowanie... śliczne, uwielbiam takie cukiereczki:) Od razu przyciągnęła moją uwagę.
Ocena:5/5
Cena przed promocją: 28.79 zł, po promocji 14.67 zł. 
2.Szminka Rimmel, Lasting Finish by Kate Moss, nr 05, pojemność 4 g.

Jest to już szminka w bardziej neutralnym kolorze,taki mocniejszy kolor moich ust. Dla tych co nie lubią się tak bardzo wyróżniać myślę, że będzie bardzo fajna. Wykończenie także satynowe. Zapach podobnie jak w poprzedniej bardzo fajny. Opakowanie też bardzo ładne, takie eleganckie. Nie powiem, każda kobieta powinna mieć w swojej kosmetyczce na pewno jedną szminkę z Rimmela:) Ja na pewno jeszcze przy okazji kolejnych promocji skuszę się na jakiś kolor. Utrzymuje się też bardzo fajnie i nie zauważyłam, żeby jakoś podkreślała suche skórki.
Ocena:5/5
Cena przed promocją: 25.79 zł, po promocji 13.15 zł.
3.Szminka Rimmel, Lasting Finish, nr 214 (Firecracker), pojemność 4 g.

To jest chyba moja pierwsza szminka z Rimmela i jest to bardzo ładna czerwień:) Jedną taką trzeba na pewno mieć < tak samo jak to mówią " małą czarną" >:) Wiem, że jak się używa takiej szminki to na prawdę trzeba mieć zadbane usta, bo tak to podkreśla wszystkie niedoskonałości w tym suche skórki i tak niestety jest. Ja nie jestem jakąś ekspertką w dziedzinie malowania ust i niestety muszę się trochę nagimnastykować, żeby fajnie to wyszło, ale na pewno dojdę do wprawy. Staram się jak mogę:) Wszystkie szminki z Rimmela długo się utrzymują tak samo i ta, niestety minusem będzie właśnie, że trochę podkreśla suche skórki tak samo jak i następna szminka z tej samej serii, którą zaraz opiszę a mam na myśli nr 006 (Pink Blush).
Ocena:4/5
Cena przed promocją: 25.79 zł, po promocji 13.15 zł.
4.Szminka Rimmel, Lasting Finish, nr 006 (Pink blush), pojemność 4 g.

Szminka w kolorze "Baby Pink", taki pudrowy róż. Kolor , który też myślę, że zawsze się przyda. Ma ona perłowe wykończenie, więc jak kto lubi. Nie jest to mocny kolor więc na co dzień będzie w sam raz:) Ja akurat najmniej lubię takie kolory (taka lalka barbie trochę). Niestety ta także, może akurat w moim przypadku podkreśla suche skórki, więc żeby ją nałożyć muszę najpierw zrobić peeling ust, bo inaczej nie wygląda to za fajnie. Może także lekko wysuszać usta. Ale po za tym jestem zadowolona, za tą cenę myślę, że jest bardzo fajna i polecam chociaż przy okazji wypróbować, jak będziecie miały zamiar skorzystać z jakiejś promocji. Opakowania też są bardzo fajne.
Ocena:4/5
Cena tak jak poprzednio, przed promocją 25.79 zł , po promocji 13.15 zł.


Mam nadzieję, że trochę Wam pomogłam w tym jakbyście miały wybrać którąś z tym szminek. Ja dziękuję, że poświęciłyście mi czas i do następnego posta!:) A no i oczywiście piszcie jakie Wy polecacie szminki/pomadki, albo których byście chciały zobaczyć test tutaj u mnie na blogu. Na pewno postaram się zrobić taki test. Pozdrawiam:)))



You Might Also Like

2 komentarze

  1. Uwielbiam szminki matowe, ale może na którąś z tych też bym się skusiła, mimo że to nie idealny mat ;)
    Obserwuję i zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się i mam tak samo wolę matowe, ale te bardzo mi odpowiadają:) Również obserwuje:)

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga