POWRÓT DO BLOGOWANIA, ZMIANY, KRÓTKA HISTORIA NASZEGO ZWIĄZKU I MAŁA SESJA W TLE

22:18:00



Cześć kochani!

 Witam się ze stałymi czytelnikami mojego bloga oraz tymi nowymi po dłuższej przerwie ( półrocznej ). Trochę czasu minęło więc ten post może być nieco dłuższy, ale mam nadzieję, że jak najbardziej treściwy, bo mam dla Was kilka informacji do przekazania, oraz zmian jakie nastąpią. Postanowiłam wrócić do bloga i pisania dla Was, jednak nie sama :) Blog będę prowadziła z moim chłopakiem, pewnie znacie Piotrka przede wszystkim z moich zdjęć na Insta. Głównie posty będę pisała ja, Piotrek będzie zajmował się zdjęciami na bloga, jednak może kiedyś też dla Was coś napisze. Dodatkowo stworzyliśmy stronę na Facebooku ( klikajcie w link to Was automatycznie przekieruje ), na którą serdecznie zapraszamy i do jej polubienia, ponieważ wtedy będziecie informowani na bieżąco o tym co się u nas dzieje, oraz o nowych postach tutaj.


Może zacznę od kilku słów o nas, żebyście mogli trochę bliżej poznać nasze osoby  i to kim jesteśmy. Znamy się ponad 4 lata i od tego czasu jesteśmy razem a poznaliśmy się przez portal randkowy ( jakie to niespotykane heh ). Myślę, że tworzymy fajną parę i przede wszystkim pasujemy do siebie, bo mamy podobne pasje i lubimy robić razem wiele rzeczy. Poprzez gotowanie, podróżowanie a kończąc na wspólnym leniuchowaniu. Pochodzimy z województwa dolnośląskiego, mieszkamy od siebie 15 km niestety, na razie jeszcze nie razem, więc musimy sobie jakoś radzić. Ja mam 22 lata a Piotrek już niedługo czyli 19 września kończy 25, tak więc 3 lata różnicy i myślę, że jest to idealna różnica wiekowa. Nie zawsze było kolorowo i nadal nie jest, ale staramy się z wszystkiego tego co złe wyciągnąć jak najwięcej tego co najlepsze. Uwielbiamy podróżować, ale to bardzo dobrze wiecie i staramy się poznawać jak najwięcej nowych miejsc. Na razie w naszych okolicach a potem byśmy chcieli dalej i dalej, jak tylko pozwoli czas a przede wszystkim zdrowie, bo z tym to różnie bywa.


Nazwa bloga się nie zmieni, bo nie chcę żeby usunęło mi się tutaj wszystko co do tej pory było i strona na Facebooku także, jednak dodatkowo będzie nasza wspólna stronka na Fb o której już mówiłam wcześniej ( wszystkie linki będą na górze ). Na blogu będą pojawiać się artykuły z naszych wycieczek, miejsc które odwiedziliśmy, ale także tak jak to do tej pory było jakieś moje zakupy, przepisy i może jeszcze jakieś nowości, to co będziemy uważali, że może Was zainteresować. Jeżeli tylko będziecie mieli ochotę oglądać i czytać to co chcemy przekazać. Sprawiało mi to naprawdę dużą przyjemność, że mogę dzielić się z Wami tym co się u nas dzieje, co polecamy zobaczyć, co nam się podobało a co nie do końca dlatego bardzo chciałam wrócić. Jak wiecie systematyczne blogowanie i robienie to jak najlepiej wymaga poświęcenia dużej ilości czasu, a nie jesteśmy ze sobą na co dzień, co utrudnia trochę wszystko, więc myślę, że na razie posty będą pojawiały się 1-2 w tygodniu, ale zobaczymy jak będzie udawało nam się pogodzić pewne sprawy to może będzie ich więcej. 

Sama obróbka zdjęć to chyba najbardziej pracochłonne zajęcie, jednak na szczęście zajmuje się tym mój chłopak, jednak on nie zawsze też ma na to czas. Chcemy aby jak najlepiej wszystko wyglądało i żebyście Wy, czyli nasi czytelnicy byli zadowoleni z jakości i w ogóle tego co chcemy Wam przekazać, bo nie mówię tutaj tylko o sobie, gdyż tak jak mówiłam dostaję dużą pomoc i motywację do tego od mojego ukochanego. To dzięki niemu tak naprawdę wracamy tutaj, bo wie jak bardzo byłam tym "zajarana" i cieszyłam się z każdego odsłonięcia czy tym bardziej komentarza od Was. Jest to bardzo miłe jak inni, nieznani Ci ludzie potrafią docenić to co robisz i na co poświęcasz swój wolny czas, czasem o wiele bardziej niż bliscy znajomi. Dziękuję Wam bardzo za to!


Myślę, że na razie to tyle z ogłoszeń a teraz kilka zdjęć z ostatniej sesji na balach, którą oczywiście wykonał mój chłopak ( zapraszam do obserwowania IG, przepiękne zdjęcia krajobrazów i miejsc, które odwiedzamy, taka prywata heh ) i o którą go tak bardzo prosiłam :) Był to mega spontan, jechaliśmy sobie i w pewnym momencie mówię " ja też chcę mieć sesję na balach tak jak inni i akurat byliśmy w okolicy takiego miejsca, więc stanęliśmy i zrobiliśmy kilka zdjęć heh ". Akurat była to sobota i niebo było zachmurzone, ale była to idealna pogoda żeby właśnie zrobić takie zdjęcia.

Fotki zostały wykonane na polu w okolicy Świdnicy i była to szybka akcja, żeby ktoś nas nie przyłapał :) Ani ja jako modelka, ani mój chłopak jako fotograf nie jesteśmy profesjonalistami, nie mamy też sprzętu za kilka tysięcy ( choć byśmy chcieli ), ale i tak staramy się robić jak najlepsze zdjęcia, choć zrobienie zdjęcia to dopiero początek, jeszcze bardzo ważna jest obróbka i Piotrek uczy się sam cały czas robić to jak najlepiej. Naprawdę jestem z niego mega dumna i podziwiam ile czasu potrafi na to poświęcić abym ja była zadowolona. 


Nie sztuką jest zrobić zdjęcie jeśli się ma lustrzankę za kilka czy kilkanaście tysięcy, nie każdy ma możliwość na sprzęt z takiej półki, ale sztuką jest zrobić zdjęcia tym co się posiada, czyli aparatem o wiele tańszym i wyciągnąć z niego jak najwięcej. Ta sesja to miała to być dla nas taka nauka a ja chciałam poczuć się jak prawdziwa " modelka " i dlatego starałam zachować powagę, ale trochę ciężko było :) Zdjęcia mi się strasznie podobają i o to mi właśnie chodziło, teraz trzeba tylko wywołać, choć oczywiście wszystkie fotki są dla nas pamiątką. Muszę Wam kiedyś pokazać moje wszystkie albumy, bo trochę tego jest, jednak nie wiem nawet czy jest to 1/3 naszych zdjęć. 

Możecie się domyślić ile tego udało nam się przez te 4 lata uzbierać. Jednak będzie to pamiątka na całe życie a ja uwielbiam właśnie taką pamiątkę i w naszym mieszkaniu zdjęcia to będzie podstawa dekoracji :)
Tak więc zapraszam Was to oglądania i komentowanie, napiszę Wam także co mam na sobie i ile mniej więcej kosztowało. Poza tym już sobie tak wymarzyłam i mam ochotę na następną sesją taką o poranku gdy jeszcze jest rosa (teraz zacznie się ten klimat ), ale to muszę poczekać gdyż zamówiłam kilka rzeczy potrzebnych do tego i jeszcze czekam. No i oczywiście muszę poprosić Piotrka, ale myślę, że na pewno się zgodzi, tylko czy wstanie tak wcześnie hmm.... Na pewno będę Was na bieżąco informowała na moim Instagramie. Buziaki :*






Sukienka (targowisko miejskie 25 zł), trampki (chiński market 40 zł),loki (lokówka stożkowa Remington Ci 95).





You Might Also Like

0 komentarze

Archiwum bloga