CO ZNALAZŁO SIĘ W LISTOPADOWYM SHINYBOX?

22:04:00


Cześć. Kilka dni temu przyszło do mnie kolejne pudełeczko ShinyBox  ( jak ten miesiąc szybko zleciał ). Dlatego też dzisiaj przychodzę do Was z postem, aby pokazać co się w nim znalazło i czy warto zamówić takiego boxa dla siebie, albo dla kogoś bliskiego np. na prezent. Pokrótce napiszę kilka słów o tych produktach, jednak większe recenzje będą dopiero po przetestowaniu przeze mnie otrzymanych kosmetyków, których szczerze powiedziawszy jestem mega ciekawa i tego jak się u mnie sprawdzą, bo wiadomo każda z nas jest inna i ma inną skórę.


Pierwsze co rzuciło mi się w oczy jak przyszła do mnie paczka to to, że jest ona bardzo duża. Oprócz pudełka z kosmetykami, był także zestaw do włosów od firmy Jantar. Jak czytaliście mój poprzedni post, to wiecie, że w październikowym ShinyBox była odżywka Jantar, która bardzo fajnie się u mnie sprawuje, dlatego super, że będę mogła wypróbować kolejne kosmetyki z tej serii, czyli szampon, mgiełkę oraz serum do włosów zniszczonych ( moje do takich należą ). Myślę, że jest to super dodatek i każdej kobiecie się spodoba.


Złuszczająca maska do stóp w postaci skarpetek. Ja osobiście bardzo lubię skarpetki złuszczające, ponieważ na moje stopy dobrze działają i są po nich długo gładkie oraz zadbane. Staram się co kilka miesięcy powtarzać taki zabieg. Tutaj akurat są skarpetki z firmy PUREDERM - Botanical Choice ( akurat tych nie miałam ). Na pewno gdy skończy się u mnie remont to sobie je zrobię i napiszę Wam na Instagramie czy są godne polecenia.


Dwufazowy płyn do demakijażu z firmy AUBE. Powiem Wam, że pierwszy raz mam do czynienia z takim płynem. Normalnie do zmywania makijażu używam płynu micelarnego i nie wiem jak na moją cerę zadziała taki płyn. Nie mam natomiast w swoim " zbiorze " także nic z tej firmy, ale słyszałam, że mają bardzo dobre kosmetyki i dlatego bardzo jestem go ciekawa. Przed użyciem dobrze trzeba go wstrząsnąć, aby oba płyny się zmieszały i wtedy możemy zmywać nasz makijaż.


Nawilżająca maska do włosów. Na początku nie wiedziałam co to za produkt, bo nic takiego na opakowaniu nie było napisane, ale poszukałam trochę informacji i z tego co przeczytałam to jest to maska do włosów kręconych. Firma to Novex a opakowanie ma 100 g , czyli niewiele, ale myślę, że na kilka razy starczy. Zapach ma bardzo ładny i zobaczymy jak będzie działać, czy nawilżać, czy wygładzać itp. Ogólnie większość z kosmetyków w tym miesiącu jest dla mnie nowością, ale myślę, że to dobrze, bo mogę poznać wiele nowych firm oraz to co mają w swojej ofercie. Niestety gdzieś mi się zawieruszyła kartka z opisem tego co się znajduje w pudełku i dlatego nie wszystkie informacje mogę Wam podać.


Balansująco - pielęgnująca odżywka do włosów firmy Beaver. W tym miesiącu większość znalazło się kosmetyków do włosów, ale to akurat dla mnie dobrze :) Po opakowaniu myślałam, że to jakiś krem do rąk, albo twarzy a tutaj kolejna malutka odżywka. Opakowanie to 50 ml. Pięknie pachnie ( miętowo ), trochę jak pasta do zębów, natomiast jak sama nazwa wskazuje jest to zapach drzewa herbacianego.


Bio glinka Rhassoul w płytkach. Myślałam, że to błąd w opisie ( płytki-płatki ), ale specjalnie sprawdzałam kilka razy i się zgadza. Kolejna nowość i kolejny kosmetyk który mnie bardzo zainteresował. Maski uwielbiam, tym bardziej z glinki, dlatego już nie mogę się doczekać, aż będą mogła ją nałożyć na twarz. Zawsze kupowałam gotowe maski, więc nie wiem jak to jest z takimi, ale będę musiała poczytać coś więcej na ich temat. Wiem natomiast, że glinki takie są przeznaczone dla skóry problematycznej, z niedoskonałościami, ponieważ ładnie oczyszczają naszą twarz (czyli idealnie dla mnie ). Płytki takie zamacza się w wodzie ( najlepiej mineralnej ), czeka 20-30 minut aż się rozmokną następnie nakłada na twarz.


Kremowy eyeliner firmy MIYO. Mój kolorek to taki mieniący, delikatny kremowy. Ogólnie nie używam aktualnie żadnych cieni, eyelinerów i tym podobnych rzeczy, ale może coś popróbuję a jak nie to oddam siostrze albo mamie. Bardzo mi się podoba ten efekt, bo sprawdzałam jak wygląda i jest on naturalny a dodatkowo mamy coś świecącego to jeszcze lepiej :)


Dodatkowo także dołączony był Voucher w postaci kodu rabatowego na 30 zł do "katalogmarzeń" oraz ulotka z -30 % na nowości do DeeZee, ponieważ pudełko w tym miesiącu powstało przy współpracy z tą firmą. Kod rabatowy to SHINYDZ i jest on ważny do końca roku.


I to tyle. Wszystko co znalazłam w pudełeczku Wam pokazałam i myślę, że bardzo fajne kosmetyki w tym miesiącu można było w nim znaleźć. Dużo mamy produktów do pielęgnacji włosów, ale także i coś do twarzy. Dla każdego coś dobrego :) Czekam już na kolejne a Wy? Macie swoje pudełeczko z ShinyBox? Jak Wam się podoba ?

You Might Also Like

0 komentarze

Archiwum bloga