WINTER WONDERLAND - STYCZNIOWY SHINYBOX ZA PONAD 200 ZŁ

18:06:00


Cześć kochane! 
Powiem Wam, że bardzo czekałam na styczniowe pudełko od SHINYBOX ( oczywiście jak na każde ), jednak w tym miesiącu jeszcze bardziej po tym jak pojawiały się na Facebooku posty o tym co może się pojawić oraz, że koszt pudełka przekracza ponad 200 zł :p
Oczywiście było na co czekać i się nie zawiodłam, bo pudełeczko w tym miesiącu jest naprawdę super i możecie mi uwierzyć, że to chyba najlepsze ze wszystkich, które do tej pory otrzymałam a było ich kilka.
Nie przedłużając przechodzę do tematu, bo pewnie jesteście ciekawe, tak jak i ja byłam. Pokażę Wam po kolei co możecie znaleźć w tym miesiącu.

Zacznijmy przede wszystkim od tego, że mamy piękną szatę graficzną i kolory, które bardzo lubię, czyli niebieski, różowy i biały :> Nazwa pudełka to WINTER WONDERLAND, która nie do końca wpisuje się w klimat za oknem, czyli +10 stopni, ale nic nie szkodzi.


To co zawsze pojawia się po otworzeniu to oczywiście jak w każdym pudełeczku różnego rodzaju ulotki i zniżki, z których Wy także możecie skorzystać i zapraszam Was do tego serdecznie. Mamy także pełny spis i opis tego co się znajduje w środku. Przyznam Wam się, że jest to chyba pierwszy raz, kiedy wszystko mi odpowiada, no może nie wszystko wykorzystam sama, ale wszystko jest w moim "guście" można powiedzieć :).



Zauważyłam, że chyba w każdym pudełku jest jakiś produkt do włosów. Nie każdy jest z tego zadowolony, jednak ja bardzo lubię testować nowe kosmetyki do włosów tj. maski, odżywki itp. Korzysta także na tym moja siostra, bo oczywiście sama bym tego nie zużyła. 
I tutaj jedna z najdroższych rzeczy jaka się znalazła w pudełku czyli regenerująca maska błotna do włosów suchych, farbowanych i zniszczonych. Maska ta jest produktem pełnowymiarowym i kosztuje około 100 zł za 200 ml. Część dziewczyn mogła otrzymać wymienny kosmetyk jakim było błoto z Morza Martwego, które odżywia i napina skórę, czyli coś do ciała. Wracając jeszcze do maski, którą otrzymałam to nigdy nie miałam do czynienia z maską błotną, dlatego ciekawe jakie będą po niej efekty. Dam Wam znać :>


Drugim produktem, który kosztował ponad 100 zł jest odbudowujący krem pod oczy z firmy NAOBAY. Akurat nie mam w swoim zbiorze kremu pod oczy a najwyższa już pora, dlatego zaczynam jego testowanie. Krem ma pojemność 20 ml i bardzo eleganckie opakowanie z zakrętką drewnianą, oczywiście uwielbiam jak coś nie tylko działa, ale także wygląda ( chodzi o kosmetyki heh ). Krem ten dzięki aktywnym składnikom ma działać regenerująco, nawilżająco, antyoksydacyjnie i przede wszystkim wygładzać zmarszczki. Już w sobotę kończę 23 lata, więc trzeba zacząć heh :>


Przepiękne i słodkie kule do kąpieli ( dlaczego nie mam wanny!? ) od DAISY FUN. Trzy kule o zapachu brzoskwinia-mango, karmelowe jabłko i mleko-miód. Niestety będę musiała oddać je siostrze, bo akurat zmienia mieszkanie i będzie miała wannę, więc na pewno je wykorzysta. Najpiękniej pachnie jak dla mnie brzoskwinia-mango! Mój faworyt :) Cena to 15.60 zł.


Kolejny bardzo ciekawy produkt a mianowicie pumeks. Jednak nie jest to zwykły pumeks a naturalny pumeks wykonany z glinki czerwonej od MAROKO SKLEP. Ciekawa jestem bardzo czy będzie spełniał swoje zadanie, bo wygląda bardzo interesująco. Zazwyczaj używam takie zwykłe pumeksy, więc to będzie jakaś odmiana. Cena to 6.52 zł.


W pudełeczku znalazłam także lakier do paznokci od firmy GEL CHIC! w przepięknym, cudownym kolorze ( chyba mnie dobrze znają heh ), czyli pudrowy, cukierkowy róż :) Czy on nie jest piękny?! Jak wiecie ja obecnie i raczej się to nie zmieni używam lakierów hybrydowych, ale jest on tak piękny, że na pewno go użyję np. na stopy. Wiem, że przypadkowo do mnie trafił taki kolor, ale coś tu jest na rzeczy heh. Cena to 7.99 zł/10 ml.

Następnie mamy błyszczyk z firmy MIYO. Ja dostałam bezbarwny z drobinkami i bardzo się z tego cieszę, bo ogólnie nie przepadam za błyszczykami, jednak ten mogę nałożyć na pomadkę i myślę, że będzie fajny a jak nie to oddam mamie, ponieważ nie przepadam za tym uczuciem "lepkich" ust i jak mi się klei do włosów. Chyba wiecie co mam na myśli? :) Cena to 11.99 zł za 4 ml.


I ostatnie małe dodatki, czyli chusteczki do higieny intymnej dla kobiet w ciąży Mama Care od EFEKTIMA PHARMACARE oraz suplement diety F-VITC1000 od FORMEDS. Myślę, że po takiej jednej saszetce dużo nie można powiedzieć, jednak może zamówię większe opakowanie to będę mogła się coś więcej wypowiedzieć.


Jak tam kochane podoba Wam się styczniowe pudełko od ShinyBox? Ja jestem mega zachwycona i gdybym miała wybrać trzy rzeczy z których się najbardziej cieszę i które najchętniej będę testować to postawiłabym chyba na krem pod oczy, lakier do paznokci i maskę błotną :) 
Piszcie co Wy otrzymałyście, jakie kolorki i czy jesteście zadowolone. Pozdrawiam :*





You Might Also Like

0 komentarze

Archiwum bloga